Czym jest overbooking?

pokój hotelowy

Kiedy rezerwujemy sobie miejsce w hotelu, to zapewne nie bierzemy pod uwagę żadnych możliwych nieprawidłowości czy potencjalnych problemów. Przecież zarezerwowaliście sobie ten pokój znacznie wcześniej, czyż nie? Czasami jednak zdarza się, że po dotarciu do naszego tymczasowego miejsca pobytu, dochodzi do momentu, w którym recepcjonista nie jest tak szczęśliwy na nasz widok – dlaczego tak jest?

Overbooking?

Słowem klucz dla takiej sytuacji jest hasło „overbooking”. Jest on największą zmorą ludzi, rezerwujących sobie pokój lub miejsce noclegowe w danym miejscu i jak się okazuje po ich przyjeździe – nie jest ono dostępne, gdyż hotel jest przepełniony! Jak to możliwe? Otóż hotelarze, nauczeni tym, że niektórzy goście mimo rezerwacji są tak zwanymi „no show”, czyli po prostu nie pojawiają się w recepcji, aby zameldować się w pokoju, rezerwują nieco więcej, niż faktycznie są w stanie udźwignąć. To trochę ryzykowna zabawa, ale w domyśle ma ona pozwolić na redukcję kosztów pustych pokoi i maksymalizację zysków!

Co się stanie, gdy dojdzie do problemu?

Można się domyślić, że jeżeli faktycznie ktoś zrezygnuje z przyjazdu, to sytuacja jest opłacalna dla hotelu, gdyż może on zmaksymalizować zyski, jednak gdy okazuje się, że wszyscy goście faktycznie dotrą na miejsce, to jak bardzo byśmy chcieli, to nie dodamy kolejnego pokoju do naszego hotelu. Umieszczenie gości w tym samym pokoju również jest niemożliwe! Jak więc rozwiązuje się takie problemy? Tak naprawdę, kiedy nie ma tam dla nas miejsca, hotel jest wtedy zmuszony znaleźć nam alternatywne miejsce na noc, jednak musi być ono w tym samym standardzie, lub wyższym. Może się więc zdarzyć, że zamiast w czterogwiazdkowym hotelu spędzimy noc w takim z pięcioma gwiazdkami! To trochę taka ruletka!

Podsumowanie

Overbooking jest bardzo dziwnym, lecz stosunkowo powszechnym zjawiskiem. Niestety, rozumiemy, że dla turystów jest to bardzo nieprzyjemne, gdyż jesteśmy niemalże karani, za zachłanność i chciwość hotelarzy. Dzisiejszy artykuł niech posłuży za przestrogę: w końcu nie wiadomo kiedy trafi to na was!