Londyn pod lupą

Stolica Wielkiej Brytanii jest często postrzegana jako miasto artystów. Kiedy mówimy Londyn, w głowie mamy wyjątkowe miejsce. Wyobrażamy sobie eleganckie, zadbane i nowoczesne miasto z pałacem Buckingham, zamieszkanym przez rodzinę Królewską. Mówi się, iż ów miasto należy do gentlemenów, a życie nocne trwa tam nieustannie. W Londynie spędziłam kilka lat, studiując. Na podstawie własnych doświadczeń, opiszę trzy wyżej wymieniony sfery tworzące to miasto.

Jak wiadomo, młodość ma swoje prawa, a imprezy są na porządku dziennym. Na szczęście, Londyn poprzez mieszankę różnych kultur, jest w stanie sprostać tym nawet najbardziej wymagającym imprezowiczom. Klubów jest mnóstwo, a ludzi jeszcze więcej. Tu każdy znajdzie coś dla siebie. Miejsca z muzyką klasyczną, puby z muzyką gitarową, a nawet brzmienia muzyki elektronicznej różnych gatunków – to wszystko jest na wyciągniecie ręki.

Na przestrzeni krótkiego czasu można zauważyć, jak duże zmiany zaszły w londyńskim społeczeństwie. Najprostszym przykładem jest moda. Dawniej spacerując ulicami Shoreditch, na każdym kroku widywało się ludzi wyróżniających się stylem czy sposobem bycia. Każdy napotkany przechodzień ubrany był bardziej kolorowo od tego poprzedniego. Widać było różnorodność i unikalność. Awangarda unosiła się w powietrzu. Obecnie niestety stylowy ubiór odszedł w zapomnienie, a na ulicach najczęściej widujemy garnitury i teczki. Londyn przybrał korporacyjny styl bycia. Patrząc z punktu widzenia studenta, samodzielne utrzymanie się w Londynie graniczy z cudem, ze względu na wysokie koszty życia. Dobrze powodzi się tylko temu, kto pracuje na dobrym stanowisku, w dużej firmie lub banku. Plotki głoszą, iż Londyński plan polega na wyeliminowaniu niższej kasty i promowaniu najbogatszych. Tylko jaki jest tego cel? W takiej sytuacji Londyn stanie się kolejnym szarym miastem. Bardzo bogatym, ale smutnym. Przecież w każdym miejscu powinna zostać zachowana równowaga społeczna.

Kolejną kwestią, którą chce poruszyć, jest samotność. W wielkim mieście każdy skupiony jest tylko na sobie i nic więcej go nie interesuje. Na ulicach wszyscy się przepychają, w sklepach są kolejki, w barach tłumy, a jednak wracasz do swojego pokoju sama. Twoi współlokatorzy, podobnie jak większość społeczeństwa, nie interesują się ani Twoim życiem, ani Tobą. Skupieni są na własnym życiu.

Relacje między ludzkie, a dokładniej te damsko-męskie, według mnie najczęściej nawiązywane są za pomocą aplikacji Tinder. Tu powracamy to modelu gentelmena, co jest oczywiście pojęciem względnym. Jednym wystarcza otwieranie drzwi i kupienie drinka w klubie, a inni oczekują czegoś znacznie więcej, niż przypadkowy seks z nieznajomym. Bo zazwyczaj do tego sprowadzają się wirtualne znajomości.

Londyn jest wspaniałym i bardzo urokliwym miastem, lecz nie dla wszystkich. Aby się o tym przekonać, wystarczy, że się tam wybierzesz.