Warmia – kraina spokoju

Cisza i spokój. W oddali widać rolnika pracującego w polu. Gdzieś dalej kombajn leniwie przemieszcza się wśród zboża, a  za nim unosi się pył, przenoszący zapach świeżo skoszonej pszenicy. Po rżysku spacerują bociany, zbierające pozostawione ziarna. Jest pięknie. Miejsce niczym z bajki, a jednak istnieje. Kraina gdzie lasy pełne są grzybów, a tysiące jezior przyciągają turystów. To miejsce to Warmia.

Prusy wschodnie – tak nazywały się przez długi czas tereny dzisiejszej Warmii. Miejsce, gdzie historia starannie zapisała się w architekturze. Niewielkie, liczące ponad sto lat domki z czerwonej cegły otoczone rozległymi terenami uprawnymi. Przed każdym z nich stoją maszyny rolnicze, a kury swobodnie i nieśpiesznie poruszają się po swoim znanym sobie terenie gospodarstwa. Niemal na każdym słupie można zobaczyć ogromne, starannie wykonane gniazda zamieszkane przez bociany. Łąki, lasy i jeziora. Miejsce, gdzie czas nagle zwalnia i słychać tylko śpiew ptaków.

Jeśli ktoś ma ambicje na wyjazd za granicę, to zdecydowanie polecić mogę Korfu.

Warmia w przeciwieństwie do Mazur, to nadal kraina bardzo mało znana turystom. Tu wciąż można znaleźć dzikie plaże i miejsca, które rzadko ktokolwiek odwiedza. Jedną z moich ulubionych warmińskich atrakcji jest jezioro Dadaj. To właśnie tam znajduje się kilka wysp, które zamieszkują jedynie ptaki. W momencie wejścia na teren wyspy zastana dzikość natury przyprawia o dreszcze. Tam wszystko jest dziewicze. Jedynym sposobem, aby dostać się na dziki ląd jest wyprawa kajakiem lub rowerem wodnym. W ten właśnie sposób możemy opłynąć całe jezioro. Pływając  wzdłuż i wszerz, odnajdziemy kolejne niezamieszkałe wysepki, które ledwo pamiętają obecność człowieka. Przemieszczając się kajakiem czy innym wodnym pojazdem, dopłyniemy też  do innych miejscowości. Możemy odwiedzić tereny prywatne oraz plaże ośrodków wypoczynkowych. Przestrzeń jest ogromna, a widoki niepowtarzalne. Pomiędzy wyspami, odnajdziemy zatoczki, gdzie prócz nas,  rzucających się ryb i ptaków odśpiewujących swój koncert, nie ma nikogo. Jesteśmy tylko my i natura. To idealne miejsce na kąpiel. To wspaniałe uczucie, kiedy stoisz na rowerze wodnym na samym środku jeziora i kiedy tylko chcesz, możesz wskoczyć do wody.  Z dala od zgiełku, ludzi i codziennego pędu. Jesteś tylko Ty i dzikość przyrody. Po udanej kąpieli, wracasz na swój rower, sięgasz po czereśnie i płyniesz dalej, ciesząc się niebywałym urokiem i spokojem warmińskiej krainy.